koncertowa porażka
dnia pańskiego 22 czerwca obył się jakże żenujący koncert na gdańskim Placu Zebrań Ludowych. choć wart swoich 5 zł za wstęp, nawet mogłabym dać 30 złociszy polskich gdyby Ania Dąbrowska zagrała więcej utworów, więcej Mezo + Kasia Wilk i dość ciekawie zapowiadającego się zespołu ze skandynawii Sunrise Avenue. powinni darować sobie takie twory jak Baracuda, Magnetic i Magnus (bo to nawet wstyd się przyznać, że byłam na ich występie), Kombi tylko z racji tego, że dość długo są na polskiej scenie. ale przyznaje, że dla każdego musi być coś ciekawego. mnie fascynowała reakcja publiczności na bardzo głęboki i z pewnością ukrywający jakąś ponadczasową mądrość tekst “put your ass up in the air”. ręce, nogi i wszystkie inne członki opadają a serce przestaje bić z przerażenia. nawet nie wiem jak to trafnie skomentować bo tu po prostu brak słów.
aaa, zapomniałam dodać, że jak każdy szanujący się (bądź nie) koncert impreza rozpoczęła się z godzinnym poślizgiem. i początkowo nieudolnym zagrzewaniem prowadzących.
fascynujące są takie zbiorowe spędy, jak słowo daję.
About this entry
You’re currently reading “koncertowa porażka,” an entry on Let me show you the world in my eyes
- Published:
- lipiec 23, 2007 / 9:34 am
- Category:
- Blogroll
- Tags:
No comments yet
Jump to comment form | comments rss [?] | trackback uri [?]